Tu piszemy o tym, jak mała firma może rosnąć w internecie spokojnie i po kolei. Każdy tekst należy do jednego z czterech etapów Modelu Flow. Zacznij od tego, na którym jest dziś Twoja firma.
Własna strona, domena i konta zapisane na firmę. Wiarygodne miejsce, do którego prowadzi wszystko inne.
Klienci znajdują Cię sami w Google, w Mapach i w odpowiedziach AI.
Klient zamawia i rezerwuje sam, a każde zapytanie trafia w jedno miejsce.
Stali klienci wracają, a firma rośnie bez dokładania Twoich godzin.
Cały porządek etapów opisuje Model Flow.
-
Jeśli klienci nie mogą znaleźć Twojej firmy, sprawdzaj po kolei: czy strona ma treść, do której wyszukiwarka może wejść i którą może przeczytać, czy Google ją zindeksował, czy Profil Firmy w Google jest zweryfikowany i czy wszędzie stoją te same dane. Odpowiedzi AI, w Google i w ChatGPT, korzystają z tych samych podstaw, dlatego sprawdzasz je na końcu, a nie kupujesz osobno. Ten tekst pomoże, jeśli masz już stronę albo wizytówkę, a nowi klienci przychodzą głównie z polecenia; jeśli strony jeszcze nie ma, zacznij od fundamentu.
-
Profil na Facebooku to dobre miejsce rozmowy z klientami, ale działa na warunkach Mety, dlatego firmie służy jedno i drugie: strona pod własną domeną, na którą prowadzą Facebook, wizytówka Google i maile, oraz profil zabezpieczony przez dwie osoby z pełną kontrolą i logowanie dwuskładnikowe. Twoje jest to, co możesz zabrać do innego dostawcy: domenę i stronę tak, profilu na Facebooku nie. Ten tekst pomoże, jeśli Twoja firma działa dziś głównie na Facebooku i zastanawiasz się, czy strona jest jej potrzebna; jeśli sprzedajesz wyłącznie przez platformę, zacznij od granic tej porady.
-
Jeśli strona się podoba, a telefon milczy, przejdź ją na swoim telefonie tak jak klient: dotknij numeru, wyślij formularz z prywatnej skrzynki i sprawdź, czy wiadomość doszła i czy ktoś na nią odpisał. W naszych przeglądach kontakt urywa się zwykle w jednym z siedmiu miejsc na tej drodze, a wiele z nich poprawia jeden link albo jedno zdanie. Ten tekst pomoże, jeśli masz stronę i odwiedzających, a zapytań jest mało; jeśli na stronę prawie nikt nie wchodzi, zacznij od widoczności w Google.
-
Domena należy do abonenta wpisanego w rejestrze, poczta słucha tego, kto zarządza ustawieniami domeny, a strona należy do firmy dopiero wtedy, gdy ma ona pisemną umowę o prawa autorskie. Wszystkie trzy rzeczy sprawdzisz w kwadrans: w rejestrze domen, w panelach i w umowie z wykonawcą. Ten tekst pomoże, jeśli stronę i pocztę zakładał ktoś inny, a Ty nie masz pewności, na kogo są zapisane.
-
Reklama wzmacnia to, co już działa w firmie, więc zanim za nią zapłacisz, sprawdź trzy rzeczy: czy konta i domena są zapisane na firmę, czy statystyki liczą telefony i formularze, i czy kontakt na stronie naprawdę działa na telefonie. Jeśli któraś z nich kuleje, reklama przyprowadzi ludzi w miejsce, z którego odejdą. Ten tekst pomoże, jeśli prowadzisz małą firmę i planujesz pierwszą kampanię albo już płacisz za reklamę, a efektów nie widać.